Monday, June 3, 2013

Biała bluzka (do spania?)

Uszyłam ją do kompletu z majtami z tego postu.




Bluzka powstała na podstwie wykroju z burdy 11/2012.
Zmieniłam dekolt, dół i rękawy podszyłam ręcznie (miałam cichą nadzieję, że będzie "wyjściowa").
Całkiem możliwe, że kiedyś odważę się założyć ją publicznie, ale musiałabym zakładać pod nią koszulkę na ramiączkach, w innym wypadku pół biustu mam na wierzchu - model nie do końca dla mnie... trzeba było posłuchać tych, którzy ją już szyli i te dziury zmniejszyć:)...

ale generalnie może być :) - nie jest to najfajniejsza bluzka jaką posiadam, ale z całą pewnością najładniej wykończona koszulka do spania jaką kiedykolwiek uszyłam :)



Skończyłam też jedną maleńką FOczkę - rypsowy pasek do pewnej szarej sukienki
(nie pokazywałam jej jeszcze na blogu).


Na zakończenie coś o akcji - nie robię dziś podsumowania - mam nadzieję, że bardzo Was tym nie zawiodłam :)...
Kolejne planuję zrobić... (?)

Nuży mnie cotygodniowe poszukiwanie uszytków... zwłaszcza, że prawie ich nie ma (tyczy się to również mnie).
Dlatego, bardzo proszę - aby każda z Was (uczestniczek akcji) uwolniła przynajmniej dwa nieskończone obiekty (jeśli uda się więcej - świetnie).
Nie chcemy przecież ciągnąć tego "ufokowania" w nieskończoność, prawda?

Pozdrawiam

43 comments :

  1. Bluzka prezentuje się na manekinie super, tak jak wygląda kwalifikuje się z pewnością do wyjścia a nie do spania... Wykończenia po prostu zabójczo ładne :-)

    ReplyDelete
  2. Kurcze ja bym w takiej bluzce nie spała - ja bym taką bluzkę nosiła na codzień :) perfekcyjnie odszyta!

    ReplyDelete
    Replies
    1. cały czas mnie to kusi, upatrzyłam sobie nawet do niej spódnicę, ale będę musiała się też zaopatrzyć w biały podkoszulek :)

      Delete
    2. Też bym nosiła na co dzień :) Fajna jest!

      Delete
  3. Pięknie wykończona, gratulacje. Co do podsumowani, nie mam nic przeciwko.

    ReplyDelete
    Replies
    1. uff... dziękuję:)

      uszyję z tej dzianiny jeszcze jedną bluzkę i będzie całkowicie uwolniona :)

      Delete
  4. Az szkoda jej do spania ;) Zaszywaj te nadmiary dziur i smigaj na miasto :)
    Takie wykonczenie zasluguje na swiatko dzienne! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jestem chora kiedy mam coś przerabiać/poprawiać... ale może się przełamię (ostatecznie nie za wiele byłoby przy tym zachodu:)

      Delete
    2. No właśnie :) I jeszcze lewą stroną na wierzch, bo taka ładna, że aż ból chować.

      Delete
  5. Ja bym ją na miasto raczej zabierała:). Bardzo fajna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję, pomyślę nad tym:)

      Delete
  6. seksowna koszulka pod spód i na miasto! Spać w takim cudzie? Bluźnierstwo. Jak patrzę ne te wasze cudeńka to w kompleksy popadam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie popadaj, tylko szyj :)
      Pozdrawiam

      Delete
  7. może da się jeszcze zszyć jakoś te rękawy, ale na top na ramiączka będzie super na miasto :D

    odszycie, cud miód :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Da się, ale nie wiem czy mi się chce... póki co wersja z podkoszulkiem wygrywa :)

      Delete
  8. no w takiej koszulce to chyba będzie się mieć najpiękniejsze sny!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. jednak spać w niej nie będę:)

      Delete
  9. Ja tęż uważam że na miasto z taką bluzeczką, bardzo fajna!! już wiem z czego uszyję pasek do sukienki! tylko jeszcze muszę znaleźć czerwoną taśmę rypsową :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeszcze trochę mi zostało - jak chcesz to się możesz uśmiechnąć z adresem na maila :)

      Delete
  10. wykończona cudnie!! ja w tym modelu tylko około 2 cm głębiej te rękawy podkroiłam i bielizną raczej w mojej tunice bielizną nie świecę... albo jeszcze nie zwróciłam na to uwagi:PP
    aj, mobilizacja do ufoków - oj potrzebna ... ogólnie teraz to nawet na maszynę boję się spoglądać bo ze 2,5 tygodnia egzamin językowy mam... eh, ale może jakoś ufoka przemycę w tym tygodniu :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. spróbuj "przemycić" :)

      z jakiego języka masz egzamin?
      Powodzienia

      Delete
  11. Pięknie odszyta! I powtórzę za MagIk - nosiłabym lewą stroną na wierzchu :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak to nie będę :D - ma moje poczucie estetyki zaspokajać

      Delete
  12. Jestem dosyć zmęczona i jak widać nie docierają do mnie pewne rzeczy - obejrzałam zdjęcia, czytam, czytam "pół biustu na wierzchu"? Ale jak to? Migiem do pierwszego zdjęcia, wpatruję się, no przecież nie ma głębokiego dekoltu! A może na manekinie tylko tak przyzwoicie wygląda? No nie może być! Dopiero gdy zarejestrowałam, że dziury to liczba mnoga i połączyłam z tym faktem ostatnie zdjęcie na manekinie, mogę powiedzieć, że wierzę, że za dużo odsłania. ;) Ale stanowczo szkoda ją ukrywać przed światem. Ja bym coś kontrastowego założyła pod spód. Coś jaskrawego. Albo właśnie białego.

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  13. Cudna koszulka, szczególnie dekolt mi się podoba!
    Co do UFOków, to może racja, ostatnio niby coś zdziałałam, ale ze zdjęciami nie wyszło, znikłam z sieci na półtora tygodnia, coś mi internet nawala, pojawia się i znika (to tak w ramach usprawiedliwiania, bo trochę już fok mam,a nie widać) Do 17 to już mam plam połowy mojej mega listy się pozbyć ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też mam taki plan... zobaczymy czy się nam uda :)

      Delete
  14. Urocza:) i świetne odszycie-faktycznie widać ma duże pokroje pach-ale ja bym coś założyła pod spód i tak nosiła:)pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  15. Mogę ci jedynie zaproponować jakąś koszulkę cienką pod spód, ja tak noszę sukienkę z tego wykroju i jak podnoszę ręce do góry to nic nie widać:) Bo rzeczywiście szkoda jej do spania, chyba że na jakieś piżama party:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. widać - koszukę :) ale też tak chyba będę nosić

      Delete
  16. To może zrób zdjęcie na żywym organizmie, a MY Cię skrytykujemy za wystającą połowę biustu, albo NIE. Bluzka rewelacyjna i wcale ale to wcale nie do spania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. cały czas sobie obiecuję, że "następnym razem" to już będzie na mnie, ale jakoś mi nie wychodzi...

      w bluzce będę chodzić (nie wiem jeszcze czy z podkoszulkiem, czy zmniejszę dziury)

      a bluzkę na mnie pokażę za jakiś czas - muszę uszyć do niej spodnicę:)

      Delete
  17. Bluzka świetna! Dziury faktycznie ciut duże, ale pomysł z podkoszulkiem niezły, może być ciekawie:D Ja z UFoludkami muszę poczekać. Pomysły przywiezione z urlopu, zanotowane, jeszcze ustalam kolejność. Ale realizacja po egzaminie. Chyba, że uda mi się coś uszyć w ramach resetu mózgu:D

    ReplyDelete
  18. Piękna bluzka, dobrze, że postanowiłaś nie robić z niej piżamy:) Również nie cierpię nic przerabiać, ale takiemu dopracowanemu dziełu dałabym szansę i zmniejszyła ciut podkroje;)

    ReplyDelete
  19. Chyba byłoby mi żal takiej bluzki do spania. Ja śmiało wyszłabym w niej na miasto :)

    ReplyDelete
  20. noś bluzkę śmiało - najwyżej rzeczywiście załóż coś pod spód; ale jest tak perfekcyjnie równiótko uszta, że nie chowaj jej przed światem! Podziwiam Twój talent kolejny raz :)

    ReplyDelete
  21. Żartujesz, że do spania! Nie żartuj :) :) :)

    ReplyDelete
  22. Wykończona przepięknie. Szkoda jej do spania :)

    ReplyDelete
  23. 1 ufo u mnie:
    http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2013/07/letnie-szycie-part-one.html?showComment=1373204987977#c1486893363964982402
    Ogarnij się i zacznij coś działać ;)

    ReplyDelete